wtorek, 5 kwietnia 2011

Fikcje umysłu

...czyli trochę o filtrach.

Wróciłem wczoraj do domu po pracy. Zacząłem gotować obiad, zajrzałem do lodówki... i poczułem się szczęśliwy. Popatrzyłem na margarynę stojącą na półce, a potem inne produkty. Zobaczyłem, że są. Że są w lodówce, a lodówka przede mną. W mieszkaniu. Mam dach nad głową. Pracę. Przyjaciół. Pomyślałem sobie: "jak dobrze, że mam to wszystko". To było prawdziwe. To była rzeczywistość. To, co poczułem, to doświadczanie chwili tu i teraz. Carpe diem. Tak. Właśnie o to chodziło Epikurowi. Jestem tego pewien. Serce rośnie, zieleni się. Tak wiosennie.

Czy kiedykolwiek poczułeś coś takiego? Wielu ludzi dąży do szczęścia. Pytanie brzmi: czym ono jest? Odpowiedz jest bardzo prosta: tym co masz tu i teraz.

Tymczasem Twój umysł potrafi Cię zrobić w konia. Być może robi to także teraz. Myślisz, że jak będziesz miał nową komórkę, fajne auto, lepszą pracę, zajebistego faceta, to będziesz szczęśliwy? Wiesz, górale znają trzy rodzaje prawd i to jest właśnie ta trzecia :-)
Nie wiem czy da się tego nauczyć. Ja to odkryłem i to jest absolutnie fantastyczne uczucie.
Dopóki myślisz o czymś innym - przyszłości, przeszłości - nie możesz być szczęśliwy.

Umysł ma to do siebie, że potwierdza Twoją wersję rzeczywistości, choćbyś nie wiem co sobie wymyślił. Jeżeli będziesz wierzyć, że geje to "przegięte cioty", wszystkich zniewieściałych facetów będziesz uważał za gejów i sam gej jako taki będzie Ci się kojarzył z "przegiętą ciotą". Umysł działa poprzez wcześniej zdefiniowany filtr.
Ostatnio kolega powiedział mi, że czerwone trampki są modne. Zdziwiłem się, bo jakoś nie zauważyłem tego. Nawet specjalnie zacząłem się przyglądać w czym ludzie chodzą. Pewnie gdybym też miał przekoananie, że czerwone trampki są modne, to widząc jedne czerwone trampki na dwadzieścia innych par butów, uznałbym, że są modne. Niczego takiego jednak nie mogłem stwierdzić. Widzisz to, co chcesz widzieć, w ten sposób utwierdzasz się, trwasz w swojej wersji rzeczywistości.
To dlatego wielu ludzi do końca życia wierzy w przeróżne stereotypy, ograniczające przekonania czy walczy z wyimaginowanymi wrogami (vide przywódca pewnej partii w Polsce). Umysł  tego człowieka kształtował się, gdy było realne zagrożenie. Gdy trzeba było walczyć. Dziś tego zagrożenia nie ma, a on walczy dalej. Dlatego, że wciąż widzi "szarą sieć". Wciąż patrzy poprzez filtry z przeszłości nie doświadczając życia tu i teraz.

Dlatego też zachęcam Cię byś zrzucił balast ograniczających przekonań, filtrów, zakwestionuj myśli, które sprawiają, że czujesz się źle i zacznij żyć tu i teraz. Zwracaj uwagę na fantastyczne szczegóły dookoła, a pewnego dnia poczujesz to, co ja wczoraj. Prawdziwe, wszechograniające szczęście.

Świat jest pełen uśmiechu. Jak mówi pewne genialne skądinąd hasło reklamowe: "radość jest zawsze pierwsza na mecie" :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą. - Aureliusz Augustyn z Hippony