Dziwne. Wystarczy wyjąć długopis i kartkę, by myśli nie były już tak płynne.
Jestem tu. W tym Miejscu. Tu, gdzie zatrzymał się czas. Jestem bliższy wyciszenia i wewnętrznego spokoju niż kiedykolwiek. Nawet nie wiesz jak jestem Ci wdzięczny, że kiedyś tu przyszliśmy.
Zapach, muzyka, nastrój. Sprawiają, że czuję się tu bardziej jak w domu, niż gdy jestem w "domu". I zdecydowanie lepiej jest mi tutaj samemu, niż z kimś innym niż Ty. Wiele razy próbowałem Tu kogoś przyprowadzić. Nawet się to kilka razy udało.
Zły, zły pomysł. To zabijanie czającej się Tu magii. Tu można przyjść tylko z kimś wyjątkowym.
Jeden łyk, a tyle wspomnień. Ciągle marzę. Ciągle wczoraj. I wciąż mam nadzieję, że siądziemy Tutaj pewnego dnia szczerze przepraszając się za wszystkie głupoty i złe rzeczy, które sobie wyrządziliśmy.
Mądrzejsi.
Wciąż marzę, że upiję się tutaj pewnego dnia z kimś wyjątkowym.. Upiję. Upiję. Na trzeźwo. Tak jak wtedy, gdy krzyknąłeś "Fuuuu!" widząc kamienicę pomalowaną na wzór budynków z "Ulicy Sezamkowej". Pamiętam więcej niż sądzisz.
Myślę o tym na nowo każdego dnia.
Przez chwilę byłem tam. Stan umysłu zbliżył mnie do tego, czego pragnę najbardziej na świecie. Każda nieliczona minuta zdawała się być niemal tak długa jak wtedy.
Nawet pogoda za drzwiami była taka sama.
Chciałbym wycisnąć z siebie maksimum dobrych emocji. Bardzo bym chciał.
Gdyby tej nocy miał nastąpić koniec świata, zostałbym tu.
W domu stworzonym przez wyobraźnię, magię, wspomnienia. I wysłałbym smsa. Najcieplejszego i najbogatszego w szczerą sympatię, jak tylko potrafiłbym przełożyć to na słowa. Bo dobre słowo waży więcej niż złe.
Przynajmniej dla mnie.
Ale nie nastąpi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz