niedziela, 5 czerwca 2011

Ułuda wyboru

Człowiek podobno obdarzony jest wolną wolą. Czy na pewno? Czy podejmując różne życiowe decyzje, mamy realny wybór?
Cóż... jaki wybór ma człowiek, który cierpi na arachnofobię, gdy zobaczy pająka? Jaki inny, niż ucieczka? To przykład skrajny, ale sprawa jest głębsza. Ta arachnofobia to wdrukowanie. Kiedyś zdarzyło się coś, co spowodowało, że ktoś cierpi na arachnofobię. Teraz, gdy widzi pająka, ma teoretycznie wolną wolę - może go równie dobrze pogłaskać, ale jakoś tego nie robi. Czy więc rzeczywiście może, czy raczej jest to złudna możliwość?

Jeżeli wyjdziemy z założenia, które ja przyjmuję, że człowiek podejmuje zawsze najlepszą możliwą decyzję, spośród mu dostępnych na podstawie swojej aktualnej wiedzy i doświadczeń życiowych, to czy rzeczywiście ma możliwość podjęcia innej? Skoro nie podjął... czy miał możliwość? Może to się wydać trudne do zrozumienia - sam miałem z tym kłopot. Pomyśl - podejmując decyzję, chcesz uzyskać dla siebie jak najlepsze rezultaty - to normalny ludzki mechanizm. Skoro więc podejmujesz decyzję na bazie wiedzy i doświadczenia, oznacza to, że świat, historia, wszystkie wydarzenia w Twoim życiu potoczyły się w taki sposób, że jedna z decyzji wyda Ci się najlepsza i podejmiesz ją. Wyobraź sobie, że jesteś w białym pustym pomieszczeniu. Nie wiesz kim jesteś, skąd się tu wziąłeś, NICZEGO nie pamiętasz, ale nadal umiesz myśleć logicznie. Nie masz wiedzy, doświadczenia. Przed Tobą trzy pary drzwi. Takich samych. W tych samych odległościach od siebie. Wiesz, że możesz wybrać tylko raz. Które otworzysz? Dopiero teraz masz prawdziwy wybór. Dopiero teraz NIC nie wpływa na Twoją decyzję. Wygląda więc na to, że prawdziwie wolne decyzje podejmowane byłyby na zasadzie losowości. W życiu nie decydujesz losowo.

Tak więc wybór to ułuda. Taki wniosek wysnuwam z jakże pozytywnego i racjonalnego założenia, że ludzie podejmują zawsze najlepsze wybory z możliwych. Co więcej... wniosek ten wysnuwam mając pewien bagaż doświadczeń i wiedzy... Trochę matrix, nie sądzisz?

Dlatego - co ma być to będzie. Tak naprawdę nie Ty decydujesz, a sposób, w jaki ułożył się wszechświat w tym konkretnym momencie. Wygląda trochę na abstrakcję. Ale dla mnie to rodzaj zbiorowego umysłu. Akcja - reakcja. Przypominamy trochę roboty. Cóż, nasz mózg robi nas w konia - w końcu sam jest programowalny, a proces reprogramowania jest długi i żmudny. Ludzie nie lubią tego robić, więc wolą tego unikać. Dlatego całe pokolenia zajmuje zmiana mentalności.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą. - Aureliusz Augustyn z Hippony