Społeczne i kulturowe normy istnieją we wszystkich społeczeństwach i społecznościach. Nie da się ich uniknąć. Jednak są one bardzo różne i wynikają z przesłanek historycznych, z doświadczeń przodków, wpływu innych kultur i masy innych rzeczy.
Czym jest norma? Otóż jest to nic innego jak pewnego rodzaju umowa społeczna. Społeczeństwo umawia się, że na jakiejś płaszczyźnie będzie postępować tak, a nie inaczej. Wtedy wszelkie odbiegające od norm poglądy i zachowania są kontestowane.
Orientacja seksualna. Nie mogłem nie zacząć od tego. W wielu społeczeństwach (w także w naszym, Polskim), homoseksualizm jest nienormalny. Gdyby nie internet, prawdopodobnie jeszcze długo tkwiłby w podziemiu. Są i były jednak takie społeczeństwa, gdzie homoseksualizm był zupełnie normalny.
W niektórych plemionach żyjących na Nowej Gwinei inicjacja homoseksualna ma charakter ceremonialny i polega na wywołaniu wytrysku nasienia u młodego mężczyzny przez starszego przez pobudzanie ręką, oralnie i to oznacza wprowadzenie chłopca w męskość. W plemieniu Sambia, też z Nowej Gwinei, jest praktykowane fellatio w kontaktach między mężczyznami, a żonaci mężczyźni mają homoseksualnych kochanków. (portalwiedzy.onet.pl)
Gdybym miał kierować się polskimi normami społecznymi, zapewne musiałbym spierdolić do Holandii, gdzie w osławionym katolickim szpitalu psychiatrycznym, w imię Jezusa zostałbym wykastrowany przez ludzi w sukienkach, którzy jako jedyni (faceci) mają przyzwolenie społeczne na chodzenie w sukienkach (nie wiedzieć dlaczego tylko oni).
Związki. Przyzwyczailiśmy się do jednego typu związku. Oczywiście heteroseksualny, monogamiczny i koniecznie ze ślubem - czy to cywilym, czy kościelnym. Homoseksualiści walczą o rejestrowane związki, podczas gdy ja zupełnie nie rozumiem takiej konieczności. Rejestrowanie związku jest potrzebne wyłącznie państwu dla zwiększenia kontroli. Związki przez państwo nie powinny być rejestrowane. Prawo powinno funkcjonować tak, aby wszystkie sprawy formalne można było załatwić w sposób inny niż rejestracja związku. Tak. Znieśmy małżeństwa w ogóle. I zniknie problem. Oczywiście, kościoły, związki wyznaniowe czy jakieś stowarzyszenia mogłyby udzielać ślubów, co nie pociągałoby jednak żadnych konsekwencji prawnych.
Istnieje całe kontinuum związków homo, hetero, monogamicznych, poligamicznych, otwartych, zamkniętych. Próba zdefiniowania, uznania i zamknięcia każdego z nich w systemie prawnym skończy się niepowodzeniem. Zrejestrowanie związku nie jest potrzebne do miłości. Choć gdybym miał partnera i byłoby to możliwe, wziąłbym z nim ślub, nawet taki pozasystemowy. Ale to już kwestia idei i symbolu dla mnie samego.
Z chwilą, gdy poczujesz, że nie jesteś już od nikogo zależny, pojawi się w tobie głęboki spokój, stan odprężenia. Nie oznacza to, że przestałeś kochać. Wręcz przeciwnie, po raz pierwszy poznałeś nową jakość, nowy wymiar miłości - miłość, która nie jest biologiczna, miłość przepełnioną życzliwością bardziej niż jakakolwiek inna relacja między ludźmi. Nie używam tu słowa "przyjaźń", ponieważ zgubiła ona już wielu. (...) Miłość nigdy nie jest związkiem; kochać to współodczuwać. Miłość jest jak rzeka, płynąca, niemająca końca. Miłość się nie zatrzymuje; miodowy miesiąc zaczyna się, ale nigdy nie kończy. OSHO
Pozostałe kwestie. Ubrania, sposoby zachowywania się, myślenia, kształtowania rzeczywistości... To wszystko ma pewne znaczenie. Normy ułatwiają człowiekowi funkcjonować w społeczeństwie, ale idąc dalej śladami Osho, społeczeństwo to fikcja. Istniejesz Ty. Tu i teraz. I nie ma nic innego. Doskonale zespolony ze światem. Jesteś jego częścią. Jesteś światem. Pewnego dnia możesz odkryć, że normy ograniczają Cię tak bardzo ,że się dusisz. Nie mówię, że normy są złe. Mówię o przesadzie. Etykiety, tytuły, noże, widelce, ą-ę... To wszystko jest sztuczne. Nie jest prawdziwe. Pośród tego wszystkiego, najważniejsze to żyć w zgodzie ze sobą, ale jednocześnie rozumieć innych.
szkoda, że zepchnąłeś te kwestie ubioru i myślenia na dalszy plan
OdpowiedzUsuńKiedyś tym kwestiom poświęcałem sporo czasu. Nie na tym blogu co prawda. Być może napiszę na ten temat w przyszłości kolejnego posta. Dzięki za komentarz :-)
OdpowiedzUsuń