sobota, 7 kwietnia 2012

Miasto bez ludzi

Takie dziwne. Późnym wieczorem, prawie nocą w wielkanocne święta, na ulicach nie ma ludzi. Nawet rynek jest taki pusty. Zimny wiatr. Przez mgiełkę w oku, patrzyłem na Most Zakochanych oświetlony przez księżyc. W dali katedra... I ja sam... I taka pustka dookoła. Patrzyłem na odbijające się w rzece światła.Jest ich tak dużo... Patrzyłem i marzyłem...

...żeby coś się zdarzyło
żeby mogło się zdarzyć
I zjawiła się miłość
Trzeba marzyć
Zamiast dmuchać na zimne
Na gorącym się sparzyć
Z deszczu pobiec pod rynnę
Trzeba marzyć
Gdy spadają jak liście kartki dat z kalendarzy
Kiedy szaro i mgliście
Trzeba marzyć
W chłodnej pustej godzinie
Na swój los się odważyć
Nim twe szczęście cię minie
Trzeba marzyć
W rytmie wietrznej tęsknoty
Wraca fala do plaży
Ty pamiętaj wciąż o tym
Trzeba marzyć
żeby coś się zdarzyło
żeby mogło się zdarzyć
I zjawiła się miłość
Trzeba marzyć...

Jonasz Kofta

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą. - Aureliusz Augustyn z Hippony