wtorek, 14 lutego 2012

Czas dla Nas

Ujmuje mnie to spojrzenie. Uśmiech.
Uspokajam się, gdy widzę jak z Twoich oczu wypływa fala ciepła.
Czuję, że dzięki niej odpływam.
Trzymam się mocno burty.
Świadomość, że nawet piracka kanonada nie zatopi tego okrętu, daje komfort. Poczucie bezpieczeństwa.
Łał. Tak przyjemnie...
Pokazujesz na rzeźbę. Jesteś nią tak zachwycony. Udziela mi się ten nastrój. Nie rozumiem sztuki (jeszcze). Z zafascynowaniem słucham Twojej opowieści.
Jesteś taki pogodny.
Jak Ty to robisz?
Siadamy na środku rynku i gramy w karty. Pijemy. Upijamy się. Wcale nie alkoholem. Choć kapka Adwokatu smakuje wybornie.
Jak w taniej telenoweli trzymamy się za ręce.
Teraz zdaje mi się, że nie istnieje żadna przeszłość. Nie będzie żadnej przyszłości.
Chwila obecna wciąż trwa.
Nie patrz tak na mnie. Albo patrz...
Wyzwalasz we mnie najlepsze cechy, wiesz? Ja? Nie. Sam to robisz. Jak Ty to robisz?
Lato w środku zimy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą. - Aureliusz Augustyn z Hippony